O nas

Historia

Magna Silva — pasjonaci historii Puszczy Knyszyńskiej

Kim jesteśmy

Magna Silva to grupa eksploracyjna działająca przy Stowarzyszeniu Przyjaciół Puszczy Knyszyńskiej „Wielki Las". Nasza nazwa nie jest przypadkowa — po łacinie magna silva znaczy dokładnie tyle, co „wielki las". To ukłon w stronę stowarzyszenia, które nas zrzesza, ale też w stronę samej puszczy: rozległego, wielowiekowego kompleksu leśnego w północno-wschodniej Polsce, tuż przy granicy z Białorusią.

Łączy nas jedno — pasja do odkrywania przeszłości ukrytej między drzewami. Uzbrojeni w wykrywacze metali przemierzamy Puszczę Knyszyńską, szukając śladów dawnego osadnictwa, dawnych mieszkańców i wydarzeń, które przez stulecia pozostawały poza zasięgiem tradycyjnych badań archeologicznych. Tym, co nas wyróżnia, nie są jednak same znaleziska, lecz sposób, w jaki działamy: legalnie, rzetelnie i we współpracy z instytucjami naukowymi.

Jak się zaczęło

Stowarzyszenie Przyjaciół Puszczy Knyszyńskiej „Wielki Las" powstało we wrześniu 2007 roku w Supraślu. Od początku jego najważniejszym celem jest ochrona przyrody oraz popularyzacja wiedzy o Puszczy Knyszyńskiej — jej unikalnych walorach przyrodniczych, historycznych i kulturowych. Stowarzyszenie organizuje wykłady, konferencje, wystawy i warsztaty terenowe, budując świadomość ekologiczną i szacunek dla środowiska.

W 2018 roku do tej działalności dołączył nowy wątek. Grupa pasjonatów historii puszczy utworzyła Grupę eksploracyjną Magna Silva, wzbogacając stowarzyszenie o badanie dziejów osadnictwa i codziennego życia dawnych mieszkańców lasu. Od tego czasu regularnie prowadzimy poszukiwania, dokumentujemy je i przekazujemy odkrycia do zbiorów publicznych.

Jak pracujemy

Nie działamy po amatorsku. Nasze poszukiwania odbywają się zgodnie z obowiązującymi przepisami — na podstawie pozwoleń wojewódzkiego konserwatora zabytków oraz za zgodą właścicieli terenu, w większości Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe. Naszym mentorem jest archeolog Hubert Lepionka, który czuwa nad tym, by praca w terenie była prowadzona zgodnie z zasadami sztuki.

Cały proces przypomina badania archeologiczne i składa się z kilku etapów:

  • Przygotowanie merytoryczne — analiza źródeł historycznych, dokumentów z okresu obu wojen światowych, relacji świadków, a także zaawansowane analizy geoprzestrzenne. Korzystamy ze skanowania laserowego terenu (LIDAR) i uczenia maszynowego, by odtworzyć dawny krajobraz i wytypować miejsca poszukiwań, jednocześnie wyłączając z nich stanowiska archeologiczne i cmentarzyska.
  • Praca w terenie — poszukiwania prowadzimy punktowo, ostrożnie zdejmując cienkie warstwy ziemi. Każde znalezisko o cechach zabytku weryfikuje archeolog, dokumentujemy je fotograficznie z miarką, zapisujemy współrzędne GPS i pakujemy z metryczką.
  • Inwentaryzacja i dokumentacja — wszystkie przedmioty trafiają do wspólnej bazy, otrzymują numery inwentarzowe, a na koniec przygotowujemy sprawozdania dla Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.

Współpracujemy na stałe z Muzeum Podlaskim w Białymstoku, Muzeum Wojska w Białymstoku oraz Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków. To dzięki tej otwartej współpracy detektorystów i muzealników cenne przedmioty trafiają na wystawy, a nie do prywatnych szuflad.

Gdzie szukamy

Obszar naszych poszukiwań obejmuje środkowy i wschodni kompleks Parku Krajobrazowego Puszczy Knyszyńskiej — na wschód od Supraśla, na południe od Sokółki i na północ od Gródka. To teren o ogromnym potencjale: przez wieki puszcza zmieniała właścicieli, przemierzali ją królowie z dynastii Jagiellonów w drodze z Wilna do Krakowa, toczyły się tu walki od potopu szwedzkiego po obie wojny światowe. Do niedawna uchodziła za „białą plamę" na archeologicznej mapie regionu — nasze odkrycia pokazują, że kryje jeszcze wiele.

Co odkryliśmy

W latach 2023–2025 przekazaliśmy do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków łącznie ponad sto znalezisk. Wśród nich znalazły się przedmioty od średniowiecza po czasy nowożytne: dziesiątki monet, elementy uzbrojenia — części muszkietów, kule ołowiane, groty, siekiery, ostrogi — a także średniowieczne srebrne ozdoby, trzynastowieczny enkolpion (relikwiarz noszony na piersi), zapinka z okresu wpływów rzymskich oraz pamiątki z okopów II wojny światowej.

Skarb i jego przesłanie

Najgłośniejszym odkryciem był skarb znaleziony w kwietniu 2025 roku. Tadeusz Kozak, jeden z członków grupy, natrafił w lesie na depozyt monet z XVII wieku — łącznie 69 sztuk. Najcenniejszą okazała się złota moneta: niderlandzki dukat z 1633 roku.

Na monecie widnieje łacińska maksyma „Concordia res parvae crescunt" — „Zgodą małe rzeczy rosną". Te słowa stały się dla nas symbolem. Bo właśnie ze zgodnej współpracy pasjonatów i zawodowych historyków rodzą się rzeczy wielkie: skarb, który zamiast zniknąć, można dziś oglądać na wystawie w białostockim muzeum.

W co wierzymy

Poszukiwania z wykrywaczem metali to dla nas coś więcej niż rekreacja — to świadoma aktywność obywatelska. Wierzymy, że pasja do historii, prowadzona odpowiedzialnie i w ramach prawa, może realnie wspierać ochronę dziedzictwa narodowego. Każdy odnaleziony przedmiot poszerza wiedzę o regionie, a mieszkańcy nie tylko poznają przeszłość swojej ziemi, ale też aktywnie uczestniczą w jej dokumentowaniu.

Dzielimy się tym, co odkrywamy. Organizujemy spotkania i wykłady z naukowcami, prezentowaliśmy nasze dokonania podczas II Podlaskiej Konferencji Archeologicznej oraz konferencji poświęconej ochronie zabytków województwa podlaskiego. Chcemy pokazywać, że nauka i pasja mogą iść w parze, a lokalna inicjatywa — prowadzona z rozwagą — staje się prawdziwym wsparciem dla ochrony wspólnego dziedzictwa.

Bo zgodą małe rzeczy rosną.